Życiorysy z sextelefonu Monika

.. Regina zamilkła nagle zrozumiawszy, o czym myśli partnerka. Nie martw się tym. Jestem pewna, iż potrafimy się dogadać. Zawsze nam się to udawało A więc masz tę pracę oznajmiła partnerka. Tak po prostu? Bądźże realistką! Pochlebia mi, iż tak wysoko oceniasz moje kwalifikacje, ale co na to powie reszta zarządu? Nie przewiduję żadnych problemów. Potrzebują kobiety na tym stanowisku. Jesteś odpowiednią kandydatką i dopilnuję, żeby zgodzono się ze mną w tej kwestii. Dziękuję! Regina z radości rzuciła jej się na szyję. - Lepiej jedźmy już na łotnisko! zauważyła Ałice czując, iż kamień spada jej z serca. Nareszcie udało jej się zrobić coś dobrego. Teraz tylko musiała poradzić sobie z Partner życiowyem. Dlaczego nie był podobny do męża Reginy? A może to ona nie była taka jak Regina? Teraz potrzebowała trochę czasu, aby oswoić się ze zmianami i przemyśleć ostatnie wydarzenia. Dopiero wtedy będzie w stanie podejmować życiowe decyzje.